Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
A dwaynehicks to niezły agent był z tego co pisze
Tak się kiedyś kombinowało... Normalnie rodzice w życiu by mnie nie puścili na samotną wędrówkę, na dodatek tak daleko od domu (mieszkam na Podlasiu - w Bielsku Podlaskim). Na szczęście byli przyzwyczajeni do tego, że jeździłem co roku na obzy wędrowne, biwaki harcerskie, zloty, rajdy, itp. Kolejny podsunięty papier o wyrażenie zgody na wyjazd na obóz wędrowny nie wzbudził ich podejrzeń... A ja - mimo że nie byłem jeszcze w Bieszczadach, byłem już w nich zakochany po uszy. Czemu i jak - to już inna historia. Grunt, że dopiąłem swego i pojechałem... I wracałem tam już co roku... póki nie spotkałem pewnej ślicznej dziewczyny, która teraz jest moją żoną, a która nie lubi nieludzkich warunków bytowania na szlaku... Ugrzązłem na 17 lat... Teraz wracam w Bieszczady z 14-letnią córką - chcę ją zarazić tą miłością (do Biesów).