" no i spotkania z miśkami - jak do tej pory ta przygoda omijała mnie ... ale juz nie raz, gdy tylko sobie o nich przypomniałam, widziałam je w każdym omszałym pienku lesnym i w każdej skałce o dziwnym kształcie ... a każdy odgłos zdawał mi się burczeniem brzucha głodnego sierściucha ... niefajnie sie idzie gdy głowa lata człowiekowi naokoło ..."
Widzę,że ktoś zamiast odpoczywać przeżywa straszne stresy na szlaku!
A wędrująć najlepiej jak nic nie jest poukładane,to byłby jakiś koszmar odmierzać trasę na mapie z zegarkiem w ręku,trzeba być elastycznym.Często chodzę sama ,dobrze zaopatrzony plecak i parę dni jestem samowystarczalna.Co do samotnych wędrówek to w Bieszczadach czuję się najbezpieczniej.




Odpowiedz z cytatem
Zakładki