eeee ja to tak zrozumiałam, że te 22litry to tylko na wędrówkę w góry jak rano wychodzi i wraca wieczorem-wtedy to jest akurat
eeee ja to tak zrozumiałam, że te 22litry to tylko na wędrówkę w góry jak rano wychodzi i wraca wieczorem-wtedy to jest akurat
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
i o ile ma sie wieczorem zapewnione na miejscu lozko, posciel, jedzenie i potrzebne do niego rzeczy (wode, kubek, lyzke, noz itp), przybory toaletowe, buty na zmiane..
ja to nawet nie wiedzialam ze sa takie male plecaki!! wlasnie sprawdzilam ze moj plecak okreslany jako "maly" ma 40l.. a wiecie moze ile moze miec litrow wojskowa kostka???
no moge powiedziec ze zazdroszcze i podziwiam!
mam wprawdzie kumpla ktory jezdzi w gory bez plecaka- ubiera sie w kompletny mundur amerykanskiego zolnierza i potrzebne na kilka dni i biwaki rzeczy upycha po kieszeniach i troczonych do paska malych torebeczkach.. i nabija sie z nas ze dzwigamy taki majdan ze soba..a najsmieszniejsze ze zawsze wszytsko ma co mu potrzebne!! kiedys nas rozwalil wyciagajac zza pazuchy nawet mala siekierke
(jak sie okazalo ze mysmy zapomnieli
![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 09-03-2009 o 08:03
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
No po prostu bierzesz duży plecak i ładujesz weń mały na wędrówki. Duży sobie zostaje w domu tam gdzie mieszkasz, a w mały tylko to co niezbędne na dany dzień.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)