sorry, KSU to nie kicz, kicz jest OK, KSU to zwała po prostu, no ale ... Bieszczady i kicz to jedno. Ja wiemmmm, że nie wolno, wiem, że to z prawem sprzeczne i wiem, że to z prawem niemożliwe. Jednak - super ciekawy byłby prawdziwy wątek "Bieszczadzki kicz". Wiem, naruszono by czyjeś tam prawa, publikując foty "ustrojstw", znaczy, budynków, otoczenia, klimatu, ale chyba gubię wątek, zatem, chroniąc się przed banem, kończę.

Tym niemniej - siedzę sobie rankiem wczesnojesiennym, nie wiem, co mnie wygnało, chyba ktoś "zapragnął" ... ostatni sklepik i kilka tu siedzisk przed wyjściem z Wołosatego na Tarnicę. Się muszę wzmocnić produktami, bo tak całkiem "na sucho" będę miał problem. Te źródełka po drodze, grupy z plecakami, fani przyrody nieskażonej z fokusami, "a pan pali po drodze i w ...Parku?" No i mijają grupki młodych z komórami na full, KSU, "Bieszczadzkie Aniołki" wszędy słychać, jesssoooo, wiem, że jestem w "Bieszczadach Wysokich" ROTFL