Tyz prowda Panie Miller.
Jak zwykle sypiesz cerkwiami jak z rękawa.
Gdzie Ty te wszystkie terabajty trzymasz?
Cichaj chłopie. Nie podpinać. Ja tu mam misję do spełnienia.
Ad. drugie primo. Zmień inwentarz lub naucz go moresu. W Bliznem kościół zobaczył, bo trudno nie zobaczyć ale na Parnasie to nie był. Kaplicę św. Michała Ty widział? Tę na Michałku. Oczywiście, nie był tam, bo po co. On sądzi, że św. Michał codziennie ukazuje się pobożnym. Jakby jechał w Bieszczady to niech spojrzy na wzgórze na wprost koscioła. Zatrzyma samochód, potrepcze do góry aby napić się cudownej wody, bo "ta pomaga na bóle głowy, chore oczy i inne doligliwości". Jak już przejrzy na ślipia to niech ze swoją czeradą poszuka pozostałości po klasztorze i kościele kapucynów. A jak mu okolica się spodoba to niech se jeszcze wejdzie na Łysą Górę, Podegrodzie i Zamczysko.
Ad.trzecie primo
Te Belfer ucz się i podziwiaj, a nie mlej po próżnicy. Misja to je misja i już.
O rozbieraniu bunkrów ani myśl. Zresztą jak mam rozbierać kiedy wódki nie pijam. Po trzeźwemu nie godzi się. Te bunkry stawiali sowieci, a tam jak wiesz spoiwem jest spiryt. Trza kultywować zwyczaje i obyczaje nieprawdaż.
oj ... ok ok ... chwastek czuje się już dostatecznie pouczony
takiego krótkiego wypadu, takiego pierwszego, co to w piątek obudzę się rano, spojrzę przez okno na słońce, sprawdzę na portalu pogodę na najbliższe 3 dni i powiem: dzisiaj nie idę do roboty bo szkoda życia na pracę ... jadę!
to chciałabym dojechać do komańczy (pewnie zajmie mi to cały dzień więc aby tam dotrzeć nie mogłabym sie zatrzymywać nigdzie po drodze), spedzić w okolicy komanczy sobotę i w niedziele wracać.
produkty lokalne najczęściej bywają pyszne, nawet jak zaskakują recepturą ale takiego wszystkożercę jak ja trudno jest czymś zniechęcić ... chyba że sobą a wówczas zrażam się błyskawicznie i na wieki smak mi przechodzi
no to do dzieła! komańcza - od tego chcę zacząć. okres pobytu: jeden dzień od świtu do zmroku ... może być po dobranocce o ile bedzie jeszcze widno na dworze.
od południowego zachodu ale to nie jest istotne bo interesuja mnie tylko okolice komańczy
a ja uściski ślę :)
Bzdureczki, bajeczki, bęc, pora na merytorykę.
Nieopodal drogi łączącej Duklę z Cisną, w okolicy Jaślisk znajduje się bardzo urokliwe miejsce, jeden z najładniejszych punktów widokowych w tej części Beskidu Niskiego czyli "U Jana". Wiedzie tam ciekwa ścieżka historyczno-krajoznawcza "Na węgierskim trakcie". Jest króciutka, gdyż ma tylko 2,5 km, czas przejścia 1 godz. To pozostałość po znanym szlaku handlowym. Można jeszcze zobaczyć jak w czasach historycznych wyglądały drogi. Zachowała się utwardzona 5 metrowej szerokości "szosa" i pozostałości po odwodnieniu drogi. Puntem docelowym jest znana w okolicy, najprawdopodobniej XVIII w. kapliczka św. Jana Nepumucena. Z punktu widokowego można zobaczyć piekną panoramę na:Jaśliska, Kamień, Kamarkę, Ostrą, Piotrusia, Banię Szklarską.
Wejscie na ścieżkę znajduję się obok przystanku PKS w szklarach.
Polecam przeciekawą stronę
http://www.parkikrosno.pl/parki/jasl...erskim,trakcie
W maju premiera pewnego filmu, którego akcja toczy się w Jaśliskach http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1215886
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)