Pokaż wyniki od 1 do 10 z 61

Wątek: Operacja Góra Ivana

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Operacja Góra Ivana

    Wodospad ten, uważany za największy na Zakarpaciu leży na południowych zboczach Połoniny Równa. Aby tam dotrzeć należy z drogi na Swalawę skręcić na nieoznakowanej krzyżówce w odpowiednią drogę do wsi Turja Poljana.
    Tam obowiązkowo porozmawiać z miejscową ludnością, zapytać o drogę. Oni bardzo chętnie udzielają wskazówek, niekoniecznie dokładnych.
    A jak zapytać : czy to daleko ??
    - uzyskujemy informacje sufitowe. Jeden twierdzi że do wodospadu jeszcze 5 kilometrów , a po przejechaniu kolejnych 2 km dowiadujemy się że zostało jeszcze 7 km.
    Nic to, nas starych wygów nie wyprowadzą tak łatwo w pole. Gdy zakończyła się zabudowa wsi mijamy jeszcze dziwne obiekty , które interpretujemy jako hodowla pstrąga. Potem jeszcze wąską leśną dróżką kolejne 2 kilometerki i decydujemy że tu damy odpocząć samochodzikowi który z terenówką niewiele ma wspólnego.
    Nie bardzo wiemy gdzie jesteśmy, bo ukraińska mapa jest niedokładna i nie ma zaznaczonego wodospadu, ale jest zaznaczony na polskiej mapie Bieszczady Wschodnie, tyle tylko że tam się mapa kończy i tyle.
    Ruszamy dalej pieszkom.
    Droga prowadzi wzdłuż pięknego potoku który obfitą wodą co rusz trzaska po kamieniach i głazach tworząc całe ciągi wodospadów i kaskad. (foto)
    Aparaty pękają od ilości zrobionych zdjęć. Po godzinie intensywnego marszu docieramy do miejsca gdzie jest duży dopływ naszego potoku a przed nim boczna dróżka.
    Ustalamy że ten dopływ to może być właśnie Wojwodin. Skręcamy więc w dróżkę licząc że wkrótce dotrzemy do wodospadu.
    Docieramy wkrótce , ale nie do wodospadu tylko do miejsca gdzie droda przechodzi przez potok (foto)
    Jak go tu przejść ?
    Zimą nie jest to tak proste. Nikt nie chce zamoczyć nóg w lodowatej wodzie. Rozpoczyna się kombinowanie, czyli dobudowanie przełazu połączone ze zręcznościowym skakaniem po śliskich mokrych kamieniach.
    Gdy już z niewielkimi stratami udało się pokonać tą przeszkodę postanawiamy wspiąć się na sąsiedni grzbiecik, aby iść granią.
    Wspinamy się stromo do góry a tu ups.... żdziwionko.
    W środku lasu brama do ośrodka ogrodzonego żerdziami z zakazem wstępu (foto)
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Babia Góra - Kondycyjnie
    Przez MORF w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-01-2012, 22:42
  2. Która góra do obserwacji astronomicznych ????
    Przez skyrafal w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 25-12-2011, 13:15
  3. Siudma Góra
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-06-2010, 23:09
  4. Bieszczadzka Góra
    Przez Ajgor w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-01-2005, 13:26
  5. Góra Czaków, pochodzenie nazwy
    Przez czagra w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 31-08-2004, 14:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •