Gwizdamy więc z Turki z powrotem na południowe stoki Karpat, po drodze podlegając obowiązkowej kontroli na szlabanie na Przełęczy Użockiej.
Bazyl koniecznie chce się dowiedzieć - czemu służą te kontrole ?
Według mojej teorii jest to zwyczaj regionalny, dodajmy zanikający zwyczaj.
Kiedyś były trzy szlabany : przed Turką, na Użockiej i w samym Użoku, teraz został tylko ten na przełęczy. Jeśli ktoś chce doświadczyć tej unikalnej kontroli powinien się spieszyć.
Bezproblemowo zjeżdżamy w dół do Użoka i po paru kilometrach skręcamy - zgodnie z oznaczeniami - w kierunku doliny Luta.
Po kilku kilometrach tablica oznajmia że jesteśmy we wsi Wyszka (foto)
Zostawiamy samochód, jest tu zresztą mnóstwo samochodów ludzi którzy przyjechali na narty.
Bo właśnie we wsi Wyszka jest dolna stacja wyciągu który prowadzi na interesującą nas górę Kraszyn (Krasija). foto
Po opłaceniu 10 hr za ochranu maszyny wchodzimy po schodach na stok (foto)
To tu , po wstępnej orientacji podejmujemy wiążącą decyzję.
Wyciąg jest piękny, krzesełka 4-osobowe za 20 hr wywożą na górę, ale co to dla nas twardzieli ?!?
My nie damy rady ???
....i ruszamy pieszo wyginając prawym zboczem stoku przylegającego do lasu.
Każdy krok podnosi nas nad poziom morza - wzbogacając widokami na dolinę wsi Wyszka. Za nią wał, jako żywo przpominający nasz Otryt.
Ale my musimy się wspiąć ponad 1000 m.npm i wówczas wyłaniają się na horyzoncie białe pasma interesujących nas gór.
Trzeba wyciągnąć aparat. (foto)