Pokaż wyniki od 1 do 10 z 61

Wątek: Operacja Góra Ivana

Widok wątkowy

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Operacja Góra Ivana

    Zakończenie.
    Czas mijał , a my ciągle nie mogliśmy się najeść tych widoków przebijających się z odległości. Tylko parametry kolejnych zdjęć mówiły konkretnymi cyframi że światło jest coraz słabsze.
    - Która to godzina ?
    - Nie ! ,to niemożliwe ?
    - kiedy ten czas minął ?

    No cóż, wszystko co piękne kiedyś się kończy.
    Przeforsowałem, że powrót wykonamy za pomocą krzesełek wyciągowych. Tak ładnie kusiły pustymi miejscami jadącymi nad ziemią.
    - Ale dziwne ! krzesełka jadące w górę też są puste. Jeszcze przed chwilą wywoziły kolejne partie narciarzy spragnionych szusowania po stoku. Ponoć to jeden z dłuższych bieszczadzkich stoków.
    Ma 3,5 km długości. Nie wiem czy to dużo, czy mało ?
    Ale wiem, że te puste krzesełka jadące pod górę zaniepokoiły mnie. Zacząłem szukać kogoś z obsługi. Po dłuższej chwili wyłonił się gość.
    - Pan 5 minut za późno. Już wyłączają.- wyjaśnił
    No tak, mając w perspektywie wyłączenie wyciągu w każdej chwili i spędzenie noclegu na zawieszonym krzesełku - nie podjęliśmy próby zjazdu.
    Zacząłem marudzić na zmęczenie, na pecha i na wszystko.
    W tym momencie Bazyl , który już nie mógł mnie słuchać ,wepchnął mi usta batonik stwierdzając
    - jak zjesz to dasz radę.
    Nie było wyjścia. Trzeba jakoś powrócić. Stawiając milowe kroki szybko traciliśmy wysokość idąc brzegiem narciarskiego stoku. W połowie góry ścieżka krzyżuje się z nim i wychodzi na łączkę widokową.
    Tu robimy ostatnie zdjęcia przy zachodzącym słońcu, na leżącą w dole wioskę Wyszka. Widzimy wyraźnie cerkiew z 1700-go roku którą mieliśmy w planach odwiedzić.
    Nici z planów, gdy wracamy do samochodu nad nami tylko resztki światła. Trzeba będzie tu jeszcze wrócić. Wrócić do cerkwii , wrócić na Kraszyn.
    Palimy maszynę i obieramy kierunek północny przez przełęcz Użocką do przejścia w Krościenku.
    Jazda po ciemku bez większych zaskoczeń. No może tylko dwa ostatnie odcinki drogi z St.Sambora do Chyrowa i dalej do przejścia. Posypała się tam ostatnio droga okropnie. Dość powiedzieć że w wielu miejscach redukcja biegu do "1" nawet nie pomagała - tak szybko nie pojedzie.
    Za to szybko i przyjemnie odbyło się przekraczanie granicy. 30 minut to zachęta na kolejne wschodnie eskapady. Koniec

    zdjęcia przedstawiają
    -Szeroki Wierch z Tarnicą
    -wyciąg w tle panorama polskich Bieszczadów
    -masyw od północnej strony (podobny do Otrytu)
    -zabudowa wsi Wyszka
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Ostatnio edytowane przez Henek ; 28-03-2009 o 21:19 Powód: lepiej

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Babia Góra - Kondycyjnie
    Przez MORF w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-01-2012, 22:42
  2. Która góra do obserwacji astronomicznych ????
    Przez skyrafal w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 25-12-2011, 13:15
  3. Siudma Góra
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-06-2010, 23:09
  4. Bieszczadzka Góra
    Przez Ajgor w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-01-2005, 13:26
  5. Góra Czaków, pochodzenie nazwy
    Przez czagra w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 31-08-2004, 14:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •