To, że osobiście wolałbym głuszę, to że nie lubię asfaltu, nie oznacza, że nie rozumiem i nie akceptuję dążeń miejscowych do cywilizacyjnego rozwoju.

I uważam, że nie jest paranoją, a wręcz zupełnie naturalną rzeczą, że ktoś, kto żyje w hałasie, smrodzie i brudzie szuka czegoś innego ...choćby podczas wakacji.

Pozdrawiam:)