Nie trzeba samochodu własnego, wystarczy wsiąść w Zatwarnicy do PKS-u (teraz to Veolia), usiąść blisko kierowcy i popatrzeć jak się męczy omijając te dziury. Wozi głównie miejscowych do pracy, przychodni zdrowia, urzędów, sklepów, dzieci do szkół a jest jeszcze transport do sklepu. My turyści sobie to jako atrakcję traktujemy, Oni... Ci miejscowi, już jako krzywdę władzy. Pomyślmy raczej o ich niedogodnościach niż o swoich filozofiach o dziurach.