Witam się ze wszystkimi grzecznie.
Mój pierwszy post na forum po kilkumiesięcznym przyglądaniu dyskusjom.
Fakt - droga fatalna. Miałem przyjemność (tak, tak - przyjemność, ale po kilku latach bez Bieszczad sam ich zamglony widok jest źródłem wzruszeń) jechania tą drogą we wrześniu 2008. Dojazd z Dwernika do Zatwarnicy zajął mi sporo czasu. Chociaż na okoliczność dożynek w Zatwarnicy "naprawiono" drogę wypełniając dziury tłuczniem - czyli prowizorka, ale dało się. Wystarczyła planowana obecność "oficieli".
Więc może oprócz słania maili - zorganizować w Zatwarnicy jakąś imprezę i zaprosić "znacznych" tej gminy. A w Dwerniku zająć miejsce szofera i: gaz do dechy. Takie wstrząsające przeżycie może wywrze odpowiedni skutek.
Rzecz jasna, petycja wysłana.


Odpowiedz z cytatem