No,ja bym PO CZARNEJ pojechała przez Lipie do Bystrego i Michniowca.Czemu?bo też jest tam co oglądać a poza tym właśnie to,ze już...dalej nie można,czyli do granic mozliwosci!
No,ja bym PO CZARNEJ pojechała przez Lipie do Bystrego i Michniowca.Czemu?bo też jest tam co oglądać a poza tym właśnie to,ze już...dalej nie można,czyli do granic mozliwosci!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Asiu z trzema dzieiątkami...
ja bym zaproponował przed Ustrzykami Dolnymi skręcić w urokliwą trasę przez Równię do Hoszowczyka następnie na obwodnicy zawrót w stronę Ustrzyk Dolnych, zatrzymaj się przy kościele w Jałowe i skręć na Moczary. Przepiękna droga i w Moczarach piękna cerkiew a w pobliżu Ośrodek Pomocy Społecznej. Wracając skręć do Bandrowa Narodowego gdzie jest cerkiew a trochę dalej cmentarz ewangelicki. Zawrót i znowu na obwodnicę ale teraz w lewo przez Hoszów, Rabe, Żłobek z pięknymi cerkwiami. W Czarnej zobacz cerkwię i skręć na Michniowec by jadąc tam po drodze zobaczyć cud cerkiew w Bystrem, zobacz też nowy kościół w Lipiu i stary cmentarz. W Michniowcu koniecznie przejedź się do końca drogi w stronę granicy. Tam właśnie tę biedną chałupkę utrwaliłem na zdjęciu. Jadąc tam czuje się, że czart dobranoc tutaj mówi. Niedługo zapewne ta droga się polepszy bo będzie przejście graniczne. Warto utrwalić jeszcze to co ma się zmienić.. Wracając warto zajrzeć w Czarnej do "Czarnego koguta" na obiad, jesli trochę kasy w portfelu będzie. Polędwica na zielonym pieprzu mi tam smakowałaKoniecznie na końcu aż wszystko się zobaczy. Pierwsza jest duchowa strawa a później mając już moc wrażeń z dnia zabrać się do konsumpcji przyziemnej. Życzę więc smacznego w konsumpcji jednej i drugiej! Tyle w skrócie, teraz mapa, google i planuj sama
Jak widzę, to sporo masz już podpowiedzi. :)
[quote=asia999;77756] Tak patrzę na mapę i tam w Jałowem są jakieś ruiny kaplicy dworskiej. Jakie to ruiny - coś tam jest czy tylko miejsce oznaczone jako "ruiny"?
http://forum.bieszczady.info.pl/show...t=4787&page=29
No i czyj to był dwór? A ta droga na Moczary i potem na Bandrów to jakaś taka w miarę? Da sobie radę autko średniej klasy, nieterenowe? No i tak mniej więcej ile czasu zajmie przejazd z oglądaniem od głownej drogi-Jałowe - Moczary - Bandrów - droga głowna?
Całkiem niezła droga. A może trochę popatrz na mapę, na odległości i prędkość autka. Toż to cała radość w planowaniu.
No wiem, wiem, może i jestem upierdliwa ale przecież lubicie mówić o swoich wycieczkach to może mi tu troszkę szczegółowo podpowiecie...
Wszystko możliwe do zobaczenia w 8 godzin, a można i w 2.... można i w 16. Nie wiem jak lubisz się długo zachwycać obiektem, jak wolno jedziesz by podziwiać to co widzisz za szybą samochodu, jak często lubisz przystanąć bo coś zobaczyłaś, jak dlugo szukasz krzaczkajak długo... Czasami planowanie jest dłuższe niż zwiedzanie. Materiału trochę w necie jest, mapy zapewne masz więc... raduj się. Wskazówki otrzymałaś.
Recon - dziękia Jałowe rzeczywiście tu było ale zapomniałam...
![]()
Oj,niestety!To już HISTORIA! Nie ma już gospody,nie ma p.Sabiny.A prowadziła ten sklep długie lata.Mówiło się "kupiłam u Sabiny",albo "ide do Sabiny" i kazdy wiedział o co chodzi.A w gospodzie,w szklanej gablotce na ladzie,półki były wyłożone ażurowymi serwetkami.Nie było chłodzenia produktów ale jakos nikt salmonelli nie złapał.Oranżada miała kolor,smak i "gaz" i była w butelkach wielokrotnego uzytku.Robiło sie w nich latem podpiwek i trzymało w zimnej piwnicy.Do Michniowca droga była dziurawa i błotnista.Jeśli nie wozem,to biegało się do Czarnej łąkami na skróty.W wakacyjne niedziele,przez góry do kina w Czarnej Kopalni.
WUKA
www.wukowiersze.pl
Wcześniej pisałem o grobie Polski a w związku z tym ,że wiele osób pyta czy to ten nagrobek (na zdjęciu)... dementuję .To coś na zdjęciu to pomnik.Chociaż może się kojarzyć.
No jak tak się przyglądam, to możnaby dokleić głowę, rękę (bo tarcza już jest) i płetewkę i byłaby "czarna syrenka"
a tak właściwie, to dlaczego Czarna jest Czarna? węgiel jakiś tam był, czy czarnoziem...a może diabli mieszkali?
Wg. Słownika entymologicznego miast i wsi… w 1505 roku Stanisław Kmita wydał przywilej lokacyjny na założenie wsi nad rzeką Czarną., była to lokacja na „surowym korzeniu”.
Od wyrazu czarny, czarna nazywano rzeki, jeziora i miejscowości nad nimi położone dlatego, że przepływające przez gęsty, ciemny, czarny las też były czarne.
Achaaaa
no ale dodam, że korzeń owszem "surowy" był, ale już na długo, długo przed Kmitami w okolicach Czarnej urzędowali nasi przodkowie w skórach (z niedźwiedzia? albo mamuta)na grzbietach i z krzemieniem w ręce. Znalezione na tych terenach wyroby krzemienne i narzędzia obsydianowe z epoki neolitu (skąd obsydian w Bieszczadach? czyżby dawno dawno temu były tam wulkany?). Czyli, że już ok 4200 r. przed naszą erą KTOŚ tam po chaszczach biegał...
Pozdrawiam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)