Turyści jeśli będą chcieli dojechać do Zatwarnicy to dojadą, choćby z prędkością 10 km/godz. Proszę sobie wyobrazić karetkę pogotowia na tej trasie. Bodajże wiosną 3 lata temu droga była w ogóle nieprzejezdna - jeździło się stokówkami. Przecież miejscowi chcą w miarę normalnie egzystować. Miło i łatwo jest bawić się w obrońcę natury, przyrody itd nie znając miejscowych realiów. nie mieszkając tam. Pozdrawiam, Tomek.


Odpowiedz z cytatem