No ale nie można odbierać ludziom prawa do własnej opinii.

Oczywiście, że argument dojeżdżającej do choćby najbardziej ukrytych siedlisk karetki jest jak najbardziej trafny i takich ożywałbym w dyskusji.

Natomiast odsądzanie od czci i wiary, poddawanie w wątpliwość czyjeś poczucie obywatelskiego obowiązku, tylko dlatego, że nie czuje potrzeby zabiegania o drogę tu czy tam chyba jest nieco przesadne

Podobnie nie przeginajmy mówiąc, że jeśli ktoś jest przeciwny usprawnianiu infrastruktury, to zaraz będzie chciał przed ludźmi zamknąć ten cały teren w cholerę.

Pozdrawiam:)

PS Nie podchodźmy zbyt emocjonalnie do sprawy, wszak nikt tu nie próbuje uchronić planety przed zagładą