W lipcu ubiegłego roku jechaliśmy tamtędy i omal nie zostawiliśmy koła w głębokiej dziurze. Było po deszczu i nie spodziewaliśmy się takich przepastnych pułapek.
Wysłałam meila z petycją.
Co powiecie na przesłanie informacji o tej akcji na adresy email (dostępne w sieci) osób wynajmujących tam noclegi?
To mieszkańcy i ich głosy byłyby równie cenne.
Mogę się tym zająć, ale powiedzcie, czy to wypada.
Pozdrawiam,
Mosia


Odpowiedz z cytatem