Hej, a no dalej niż do Szepit to nic nie ma, bo.. nie ma dokąd jechać :) do Niżnego Jałowca też ni chuchu nie dojeżdża. Za to autem - nawet osobowym(byle sprawnym w miarę) - zrobisz trasę Putyla - Szepyt - przełęcz Dżofol - Wyżni/Niżny Jałowiec. Ale po drodze do Szepit jest posterunek pograniczników, nie wiem jak tam patrzą na obcokrajowców.
P.
Ps. Tak, przeglądam część forum "wschodni łuk Karpat" i szukam ciekawych tematów :)
licze na to ze juz w czerwcu uda sie to wszytsko sprawdzic osobiscie :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "