Krzysiek powiem ci jedno : pierwszy raz byłem w Bieszczadach przypadkiem " ale tak mnie zafascynowały" że w dniu wyjazdu już rozmyślałem intensywnie jak "tu" najszybciej powrócić :d. drugą wyprawe zaczełem planować w najdrobniejszych szczegółach i róznych wariantach tak żeby jak najwięcej zobaczyć i przejść i tu ........ zonq wszystko na miejscu zweryfikowała pogoda i na całę szczęście :D wtedy dopiero zaczełem dostrzegać uroki Biesów. Od tamtej pory każdy wyjazd w Bieszczady planuje z " grubsza" , tzn date wyjazdu i powrotu oraz miejsce startu a reszta wychodzi w trakcje :d .
życzę powodzenia w trasie i wytrwałości :D


Odpowiedz z cytatem