To nie jest takie proste jak się niektórym wydaje... Nowe powstało i tyle. Nie ma się też o co obrażać. Ludzie podejmują decyzje, takie jakie uważają w danej chwili za stosowne. Jednym się to podoba, innym nie. Na nowe się nie zalogowałem ale nie wykluczam, ze tego nie zrobię. Zaglądam tam jednak od czasu do zcasu. Nie podobają mi się wypowiedzi jednego z userów tamtego forum na temat tego. Nie będę się jednak wiuęcej wypowiadał na ten temat. Ot, kultura przez małe "k". Uważam, że oba fora będą sobie funkcjonowac równolegle. I naprawdę nie widzę powodu, zebyśmy się na KIMBIE nie spotkali. Rozwincie sobie nazwę KIMB. Kongres Internetowych Miłośników Bieszczadów/Bieszczadu/Bieszczad. Nie jest to KIMF. /Forum/.. Miłośnicy jednego, czy drugiego Forum mogą się spotykac osobno. Jednak Miłośnicy Bieszczadu powinni się spotykać razem i nie rozwalać spotkania dyskusjami na tematy jednego, czy drugiego forum.
I tyle mojej wypowiedzi w tym temacie. Proszę kogokolwiek, kto jest zalogowany na "Nowym' forum o skopiowanie mojej wypowiedzi i wklejenie jej do odpowiedniego wątku na "Nowym"forum.
Pozdrawiam
bertrand236
Jeszcze tylko jedna dygresja, pozornie nie na temat.
Tak się składa, iż od kilkunastu lat jestem członkiem jednego ze stowarzyszeń, a od chyba już 12 lat - członkiem jego zarządu.
Pod koniec ub. wieku było nas ok. 250 osób.
I wtedy doszło do "secesji" - grupa 15-tu członków wystąpiła z naszych szeregów i utworzyła nowe, odrębne stowarzyszenie.
Przez pierwszych kilka lat głównym tematem ich dyskusji było, jak to dobrze jest u nich, a jak źle u nas, a tak w ogóle, to jak by nam dokuczyć.
Nazwali się szumnie - pierwszy wyraz nazwy ich stowarzyszenia to "Mazowieckie". Naszego - tylko "Warszawskie".
Stan na dziś.
Ich jest ok. 25 osób, głównie żrących się już teraz tylko pomiędzy sobą. Gdyby nie okoliczność, iż do założenia stowarzyszenia potrzeba minimum 15 osób, już by się pewnie ponownie podzielili.
Liczebność naszego stowarzyszenia przekracza 400 osób. Na niektóre nasze zebrania szkoleniowe przychodzą chyłkiem także dawni "secesjoniści", nic im nie mówimy, o sprawach organizacyjnych w ogóle z nimi nie rozmawiamy.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Zadaj sobie pytanie po co powstają nowe fora internetowe i odpowiedz na nie...
Ja nie widzę problemu w całej sytuacji, jeśli będę miał ochotę wypowiem się w tym lub innym forum, nie ma w tym żadnej tragedii, ani powodu do durnych kłótni, skoro są 2 fora to niech sobie będą, jak dla mnie może być ich i 500. Na tym forum udzielam się już troszkę i nie mam zamiaru przestać, ale dlaczego swoją wiedzą lub opinią na jakiś temat miałbym się tam nie podzielić?
Pozdrawiam i jak to ktoś na tym forum ładnie mówi/pisze Serdeczności
PS. kiedyś ktoś sformułował taką zasadę: dobra konkurencja może prowadzić tylko do poprawy standardów - może to będzie prorocze dla obydwu forów.
a w czym wogole lezy problem? mozna zagladac na jedno forum , mozna i na dwa.. ja wogole zagladam na kolo 7 forow o tematyce gorsko-wyjazdowej i nie mam jakos z tego powodu wyrzutow sumieniagrunt zeby poczytac ciekawe rzeczy i poznac jakis fajnych ludzi.. a czyja jest strona, kto jest adminem a kto moderatorem to juz chyba nie jest takie bardzo istotne?
,
Ostatnio edytowane przez buba ; 28-03-2009 o 14:56
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
No dobra... na początek próba mojego forum (tzn. będzie cenzura czy nie?)... nie padł tu jeszcze link do nowego forum.. no to ja podam: www.bieszczadzkieforum.pl
sprawdziłem... Pierwsze wrażenie:
nie chciałoby mi się silić i rozwijać wątki, które były wałkowane na tym forum na setki różnych sposobów, a tak to właściwie na nowym forum wygląda (poza tym: nic dwa razy się nie zdarza).
Są na naszym forum informacje, które nigdy nie pojawią się tam... choćby kopie artykułów i informacji z nieistniejących już stron internetowych (zachęcam do wklejania całych tekstów nie tylko linków, które szybko znikają).
Wydawało mi się że jestem konserwatystą w swoich poglądach, ale patrząc na linki do stron na dole nowego forum to wygląda na to że kto zostaje tutaj jest rebeliantem... Jak ktoś twierdzi że "nic się nie stało" to moim skromnym zdaniem jest w błędzie.
Ps. Pozdrawiamy nowe forum i cierpliwie czekam na powroty w te strony.
Otóż jest problem. I myślę że napisałem o tym wyraźnie. Chodzi mi o integrację. I społeczności i wiedzy. Na szczęście nikt nie może mi zarzucić że mam interes jakiś w tym byście pozostali na tym forum. Otóz nie mam. Was namawiam byście nie budowali nowych for, badź przez ich zakładanie, bądź w nich akces swój zgłaszając. Dlaczego? Jaki to problem? Znów powieje komuną ale w jedności siła. Nie jest problemem zajrzeć na jedno, dwa sześć for... ale jeśli poobrażamy się nawzajem i założymy 600? czy wtedy też nie będzie miała Buba, Basia czy Andrzej problemu? Co spowodowało że jestem "po tej stronie"? To że to forum było pierwsze, że już dużą skarbnicą wiedzy się pochwalić może. Że nie będzie powtórnego wyważania drzwi. To czekać będzie na nas i na tym nowym, jak i na wszystkich przyszłopowstałych forach. W tym problem! No chyba, że jeśli ktoś sie zapyta na "tamtym" (nie lubię takich określeń) o to "czy zakapior bieszczadzki to jest idol czy nie?", to ktoś tam wklei linka do tego forum (co zdaje się narusza prawo, a na pewno etyczne nie jest w zaistniałej sytuacji). Dlatego pozostanę tu pomimo iż pisałem niejednokrotnie, że Forum to, jakoś bardziej prezentuje poglądy i interesy pewnej grupy (nazwałbym ją przewodnicko-moderatorową). Jeśli ktoś z poza niej, wypowiedział się nie tak jak im było wygodnie lub nie daj boże skrytykował któregoś to "huzia na Józia"... Mimo to pozostanę tu.
Pozdrawiam
Cóż pieniądze łaczą ludzi ale i dzielą. Pamiętać należy że na fundament sie nie nadają. Zbyt kruchy fundament tworzą. Zwłaszcza dla przyjaźni... Powtórzę więc słowami Marcina:
Ze dwa razy wkleiłam już na tamtym forum linki do innych forów i nikt mnie nie zbanował.
Przekazałam również informację z tego forum na tamto i odwrotnie i też nikt mi nic nie zrobił.
Rzecz chyba w tym czy robi się to z dobrych intencji.
Jeżeli podaję na tamtym forum konkretny link do tego (lub też innego) wyłącznie w celu udzielenia informacji pytającemu (bo taka informacja akurat na tym drugim forum już była) - to nikt z adminów tego lub tamtego forum chyba nie będzie miał pretensji.
Mogą natomiast mieć zastrzeżenia (i tu się wcale nie dziwię) kiedy ktoś w jawny sposób reklamuje na forum siebie i swój biznes.
W sumie na prawdę nie widzę problemu i wydaje mi się że bez żadnych problemów możemy usiąść wszyscy przy jednym stole.
Zresztą już kilka osób piszących i tu i tu zadeklarowało się wziąć udział w rocznicowej wycieczce na Łopiennik. (ja niestety nie mogę przyjechać).
Pozdrowienia
Basia
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 28-03-2009 o 19:16
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)