A ja tak sobie myślę - pamiętając niektóre posty tutaj i czytając niektóre tam, że zbyt długi czas spędzany przy komputerze jednak coś tam w psychice i postrzeganiu świata realnego zaburza...
chociaż przyznam się - przez małą chwilkę też się poczułam "odrzucona i samotna w sieci" kiedy się dowiedziałam, że wszyscy merytoryczni poszli w jedną stronę a wszyscy super fajni w drugą...NO TO KIM JA JESTEM?? nic nie wiem i nikt mnie nie lubi...płakałam trzy wieczory z rzędu, wzięłam deprim, znowu płakałam, jakoś się w końcu z tego otrząsnęłam...
pozdrawiam wszystkich, dla których literki na ekranie nie stanowią o sensie życia....
Nie mam pojęcia co było powodem podziału i jak napisałam - akurat nie wiele mnie to obchodzi.
Z przyjemnością pisuję na oba fora, wtedy kiedy akurat mam coś do napisania- nie koniecznie merytorycznie.
Na tamtym forum moderatorzy kilka razy wyraźnie wymoderowali jedną i tylko jedną osobę, która zapewne reklamowała siebie (co konkretnie wycięli tego nie wiem, gdyż nie śledzę forów na bieżąco).
Tak więc widać nie lubią tego typu nachalnej reklamy.
Ja też nie lubię tego typu reklamy, ale ja nie ma na żadnym forum nic do gadania.
Wprost napiszę - bez żadnych ogródek - bardzo się jednak cieszę, że ktoś wreszcie zamyka buzię Lucynie.
Przez półtora roku pisania na forum czułam się bez przerwy na cenzurowanym, mimo ze właśnie pisałam jak to określa Lucyna głównie merytorycznie. Co bym nie napisała poddawane było ocenie i wniosek był jeden - "na niczym się nie znam, jestem kompletną ignorantką, moje publikacje to śmieci, a ja prześladuję Lucynę, bo czuję się zagrożona".
Proponowałam kilka razy zgodę (częściowo za podpuszczeniem Joorga, którego miałam wielką przyjemność spotkać osobiscie na spotkaniu w Zawadce Rymanowskiej). Przeczytałam wtedy że "ona mi ręki nie poda, jestem jedną jedyną osba, której ręki nie poda".
Na koniec jakieś 2 tygodnie temu zrobiła mi dziką awanturę że "śmiem pisać w jej wątku", mimo że moje pisanie było jak najbardziej merytoryczne.
W takim razie - przepraszam ale mam to w nosie. Nie zamierzam rezygnowac z pisania, skoro bardzo to lubię i skoro mam się czym podzielić, ale bardzo się cieszę ze tej Pani już nie ma na forum. Dość mi wcześniej napsuła krwi.
Jeżeli pojawi się tutaj po zakończeniu swojej kwarantanny - to ja wynoszę się całkowicie na to drugie forum, bo tam przynajmniej ją temperują.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)