Nie będę więcej wyjaśniać i raczej zamierzam się odzywać tylko wtedy kiedy na prawdę mam coś do powiedzenia, no chyba że Lucyna znowu zacznie
Ale jeśli zacznie - wtedy po prostu grzecznie się pożegnam.
A tłumaczę się odpowiadając tomkowipu, że moja niechęć na prawdę nie jest nieuzasadniona.
Pozdrowienia
Basia
P.S. Jeszcze dodam na koniec, aby nie było niejasności - całkowicie zgadzam się z Tobą że do stołu na KIMB-ie (oczywiście suto zastawionego) powinni usiąść wszyscy razem.



, no chyba że Lucyna znowu zacznie
Odpowiedz z cytatem