takie wspomnienia są bezcenne... lata 80 , to już prawie prehistoria, co dla poniektórych. Też moje wspomnienia B. mam z przełomu lat 70 /80.
Było zarąbiście !!
Więc nie ociągaj się..., nie daj długo namawiać- czekamy !!!
takie wspomnienia są bezcenne... lata 80 , to już prawie prehistoria, co dla poniektórych. Też moje wspomnienia B. mam z przełomu lat 70 /80.
Było zarąbiście !!
Więc nie ociągaj się..., nie daj długo namawiać- czekamy !!!
Wspomnienia bezcenne ...?
Czekaaj ja je muszę odgrzebać z dna pamięci , trza wam pamiętać , że wtedy firma nie wysyłała w Bieszczady pracownika w nagrodę ....
Jak tylko usłyszał ja , że firma ma budować "kulture" w Bieszczadach to już czułem , że to się dla mnie "źle" skończy ,
a bo to i młody , i kawaler to już pewny kandydat na wyjazd , szef mnie poklepał - " dasz se rade"
kumple dodali - "polubisz Bieszczady " .....taaaaaa , jak pies pchły- pomyślał ja ,
w poniedziałek rano zapakowalim się do świniobusu i w drogę , pierwszy przystanek -Bircza , nie pomnę dzisiaj jak nazywała się knajpa ,
następny - Ustrzyki jak się bracto rozlazło ...i ostatni Stuposiany -" panowie porobić zakupy , bo tam dalej nie szansy na artykuły ratujące życie"
Na miejscu mała odprawa
- " Śpicie tam wyżej w byłym koszarowcu , tam też jest stołówka
na dole San , nie przełaźić go Ruscy nie panimaju słowa turysta za to doskonale wiedzą co to szpion
aha i jeszcze jedno jak byście znaleźli jakąś giwerę ta nie bawić mi się k***a w snajpera tylko wy****ć ją daleko od siebie "
Inni mi wyjaśnili później że przed nami była tu hodowla byków - jak mnie pamięć nie myli- którymi zajmowało się wojsko,
a armia gubi różne rzeczy ,.... no tak wszystko jasne.
Wchodzimy do koszarowca , co tak za***cie capi ?
To kiszonka - usłyszał ja - przywykniesz dodali , w stajniach po bykach trzymano teraz owce , -i chyba coś jeszcze nie pomnę teraz ,
i karmiono je min kiszonką , wszyscy buty zostawiali na korytarzu ,zapach jaki się roznosił po budynku położyłby Herkulesa
Otworzono nam sale , łóżka z desek , sienniki ze słomy , -" butelki wyzbierać , nowych nie wyrzucać przez okno , pościel na razie nie ma "
Słomiane sienniki toż to czysta zapomniana już rozkosz spania.
Witaj Cienki na forum.
Późniejszy pobyt to szara codzienność , długie zimy i śnieżne ,
zawdy wspominam grzyby i orzechy laskowe , woziło się je workami
Przez pamięć przewija mi się misio który pogonił nas z lasa ,
i pewien odważny który poszedł na skróty do Mucznego ...po dwóch dniach powrócił
Jak powiedział Sinuhe - egipcjanin -" Kto raz pił wodę z Nilu , zawsze będzie tęsknił , i żadna inna nie ugasi pragnienia "
ja bym dodał kto raz poczuł tchnienie Biesów zawsze będzie je nosił w sercu , i żaden inny widok nie zatrze tego ....
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)