Ze zdziwieniem przyglądam się tej dyskusji. Problem wraca jak bumerang. Przecież przedyskutowano go w wątku Paralotnie nad BPN. Argumenty wysuwane przez adwersarzy, już się pojawiły na forum i nie wnoszą nic nowego do dyskusji. No przepraszam jest nowa bajka, za co chwała autorowi.