Najprościej rzecz przedstawiając, są trzy sposoby aby dotrzeć w Bieszczady:
-pieszo idąc przez las, w tym przypadku oczywiste jest stosowanie się do przepisów i zakazów właściciela(zarządcy) terenu.. BPN!
-samochodem, wykorzystując do tego celu utwardzone drogi. Oczywiście w tym przypadku zakazy i nakazy regulowane są przez „PRAWO O RUCHU DROGOWYM” każdy znak zakazu i nakazu w pierwszej kolejności ustalany jest z odpowiednią instytucją a nie odwrotnie. To park zgłasza chęć postawienia zakazu ruchu na jakimś odcinku drogi a po uzyskaniu zgody wprowadza w życie ów zakaz. W innym przypadku prawdopodobnie Dyrekcja BPN zakazała by wjazdu do BPN. Alleluja!
Analogicznie- park stawia zakaz ruchu dla samochodów zasilanych LPG na odcinku drogi pomiędzy Wetlina-Ustrzyki Górne. Bez uzgodnienia z w/w instytucją, która powinna to zatwierdzić. Nie wspominając o racjonalnym uzasadnieniu... Myślę, że nie jeden kierowca by się wkurzył..
-drogą lotnicza(powietrzna) podobna procedura działania jw. W przypadku wprowadzania zakazów dot. latania przez BPN „Urząd Lotnictwa Cywilnego” lub Żeglugi Powietrznej powinien o tym wiedzieć, taka jest kolej rzeczy. Takie mamy prawo! W obecnej chwili prawo lotnicze nie zakazuje latania nad parkiem. Dla ludzi latającym i posiadającym tzw. Świadectwo Kwalifikacji Pilota(licencja) jest to oczywiste.. Można latać!! Tak jak oczywiste jest dla kierowcy, że może dostac sie do Wołosatego. No chyba że juz tam stoi zakaz wymyslony na forum...
Regulamin BPN kontra Prawo Drogowe oraz Prawo Lotnicze.


Odpowiedz z cytatem