Wypis z aktualnego regulaminu dla zwiedzających Bieszczadzki Park Narodowy:

Punkt 12. W Parku zabronione jest:
- Naruszanie ekosystemów przez osoby latające na motolotniach, lotniach, paralotniach i spadolotniach, ponieważ jest to umyślne płoszenie zwierząt kręgowych (ptaków i ssaków)
No proszę – co za twórczy wkład w dorobek polskiego prawa (regulamin ten bowiem jest również źródłem prawa powszechnie obowiązującego).
Panowie para-moto-spado-sado-maso i co tam jeszcze: no jesteście niepoprawni. No naprawdę, no żeby tak od razu umyślnie ….
Pisze taki jeden z drugim regulamin, pisze … bo mu się wydaje że umie.
Prawidłowy zapis powinien raczej wyglądać tak:
Nad obszarem parku zabrania się przelotów na motolotniach, lotniach, paralotniach i spadolotniach. Koniec, kropa, wszystko jasne, nie ma dyskusji.

A tymczasem piszący w jednym zdaniu próbuje zbudować dość wątpliwy związek przyczynowo-skutkowy między tego typu lotami a naruszeniem ekosystemu (co nie zostało nigdzie dowiedzione), a następnie jeszcze dokleić umyślność czynu zabronionego.

Nie wdając się szeroko w dywagacje – chyba chłopina lekko przesadził. Aby zaistniał umyślny czyn zabroniony, zamiar sprawcy musi obejmować całość ustawowych znamion czynu zabronionego. Będzie trudno udowodnić, że osoba przelatująca na BPN wystartowała z umyślnym zamiarem płoszenia zwierząt kręgowych i naruszania ekosystemu. A może po prostu wystartował z zamiarem podziwiana widoków, doskonalenia umiejętności, bicia rekordu długości lub czasu przelotu lub z tysiąca innych powodów. Niemożliwe ?

A skoro Autorowi już wyszło tak jak wyszło, to powinien być konsekwentny i cały regulamin ułożyć w tym stylu:
Zabrania się wprowadzania psów na szlaki turystyczne i ścieżki przyrodnicze, za wyjątkiem odcinków prowadzących wzdłuż dróg publicznych – bo te psy umyślnie srają, pierdzą, szczekają, gryzą turystów po nogawkach, naruszają ekosystem, przez co zwierzęta kręgowe i inna ptaszyna traci zapał do rozmnażania się, porzuca gniazda, dziczeje i coś tam jeszcze....

Wspólnie z Autorem byśmy się pośmiali. J