Jest coś magicznego w tym cudownym miejscu. Jak zacząłem pisać mój wierszyk, to nie myślałem o Łopience. I nagle samo się napisalo. Teraz widzę, choć o tym nie myślałem, że przepisałem wiersz WUKI.
Jest coś magicznego w tym cudownym miejscu. Jak zacząłem pisać mój wierszyk, to nie myślałem o Łopience. I nagle samo się napisalo. Teraz widzę, choć o tym nie myślałem, że przepisałem wiersz WUKI.
To był pierwszy wiersz WUKI, który przeczytałam - właśnie tam...
i chociaż wtedy nawet nie wiedziałam, kim jest autorka to wiersz zapadł mi w pamięć bardzo. Za każdym razem ten wiersz czyta mi się tam od nowa...
Mój pierwszy wiersz Wuki to Kapliczka szczęśliwych powrotów.
Zawsze,gdy spotykam na swojej drodze kapliczke to mówie sobie jak modlitwe.
Dziwne,ale te kapliczki spotykam w takich miejscach do których chciala bym jeszcze wrócic:))
Pozdrawiam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki