Ale przecież ja nie mówię, ze nie ma być szlaków w ogóle. Nie wracajmy do epoki Chałubińskiego, kiedy to z przewodnikiem góralem się po górach łaziło. Basia dobrze mówi - szlak wyznakowany dobrze, albo wcale, bo inaczej będą kłopoty, jak z tymi turystami w Osmołodzie w sierpniu, co to ich prawie szukać poszliśmy. Osoby obeznane z nawigacją w terenie sobie poradzą, jak się szlak nagle urwie w wyrębie, ale jak zaczną jeździć tam osoby przyzwyczajone do wodzenia za rączkę od znaku do znaku, to się robią kłopoty.
Schron jest genialny! Przyznam, że go uwielbiam. W ogóle Płyśce całe kocham.
A co do Zawadki - niestety - wolne soboty mam ograniczone i jedną już w tym miesiącu wykorzystuję. Chociaż nie powiem, mam zgryz moralny, co zrobić. A może uda mi się urwać? Obaczymy jeszcze.


Odpowiedz z cytatem