"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
na przełęczy goprowców trwają roboty... narazie jeszcze trwało przemieszcanie materiałów... Koniki bardzo pasowały do tych okoliczności przyrody... Na łazach przy niebieskim szlaku stanęła sobie "taka ło" niepozorna wiatka...![]()
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
Ławy fajne, podobają mi się. Szkoda, że na polu w Duszatynie takich już niema. Stare już się rozpadły, a nowych nie ma komu zrobić. Na polu namiotowym to one się "należą", ale na Tarnicy? Nie mam przekonania. No ale ja tam nie bywam latem. Mnie nie są potrzebne i na polu ich brak mi nie wadzi.
Pozdrawiam
Długi
Machoney napisał :
Luzik, wyrzuć na luzik. Forum to nie konferencja naukowa i nic nie szkodzi pogadać trochę na luzie.Proponuję porozmawiać o plusach i minusach tego przedsięwzięcia a nie bić piany...
Będzie dobrze. Usmiechnij się
a propos
...czy jeszcze ktoś pamięta ile kiedyś było deszczochronówCo do wiaty to widziałem, że powstała takowa w Wołosatem, dość duża
a które poległy pod upływem czasu ?
Witam! Czy ktoś może był na Tarnicy po zakonczeniu tego remontu, jak to obecnie wygląda, może jakies zdjęcia. Pozdrawiam!
Nr 4 zach-wy-ca-ją-cy!
WUKA
www.wukowiersze.pl
tylko co te konie winne że jakimś gamioniom sie chce w ulewe schronic przed deszczem?
chciałem sobie zabarłożyć na Haliczu, ale widzę że to równie dobrze mogę kimać na budowie. Ochrona powiadacie... hmmm a jak wiata, i że palenisko, to skąd drzewno do palenia? i kto za to zapłacic ma? A może to strażnicy sobie obroty zwiększą? Spalisz patyk- to chlas - mandacik za palenie otwartego ognia z środku obszaru chronionego prawem. Źle? To chlas drugi, za nielegalne pozyskanie drewna! Nie wie jakiego drewna, dziwi sie? To i trzeci mandacik za chodzenie poza szlakami (w celu pozyskania drzewna). Itd.... i wystarczy jedna przemarznięta sierota przy ogniu, i już bpn ma mamone na kolejne kretyńskie pomysły, znaczy sie wiaty- które będą przynosiły jeszcze większy dochód.
Trza się też spieszyć i obadać gie o kesza, bo nam schowają pod tarasem i łyso będzie się tak wyłamywać z posłusznego tłumu pędzących z dołu do góry i z góry na dół cieląt- złazić z tarasu (narażając się na druczek od strażnika)....
Tak swoją drogą. Jak już to powstanie, jak sądzicie, ile czasu to postoi w formie nieskażonej scyzorykiem typu "jo żech tu był"
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)