W zasadzie jedynym pasmem w Beskidach Wschodnich gdzie można obserwować szkody od turystyki jest Czarnohora - kopuła Howerli prawie całkowicie jest już pozbawiona gleby nie mówiąc już o roślinności - śmietniki też tam są i to całkiem spore, bo w umocnieniach z I WŚ. Kosówkę wycinaną na opał można już szacować w hektarach, a jeziorko Niesamowite to breja. Okolice Białego Słonia i wnętrze to ...
Wszystko zależy od presji turystów. Pomysł BdPN-u na grodzenia na szczytach jest ostatecznością i myślę, że jego idea jest słuszna. Tym bardziej, że skłania ludzi raczej negatywnie nastawionych do ochrony przyrody do dyskusji. W innych parkach też są podobne urządzenia W Pienińskim na Trzech Koronach i Sokolicy. W Tatrzańskim wszędzie wiszą takie szarfy-fladry z napisem TPN tylko może trochę mniej się rzucają w oczy, ale można je chyba mierzyć w kilometrach.
Więc proszę nie lamentujcie![]()


Odpowiedz z cytatem



