Napadł mnie o poranku pomysł. Odtwórzmy w rejonie gniazda Tarnicy umocnienia z I wojny światowej. Okopy, druty, stanowiska ckm-ów. Mogą być nawet stylizowane na oryginalne, żołnierze w mundurach z epoki. Z ostrą amunicją rzecz jasna Wtedy żaden taras czy platforma widokowo-ochronna czy jakkolwiek to zwać nie będzie potrzebna. A i szlaki nie będą poniszczone. Proponuję zawieszać ogień od października do marca, co by jednak ktoś tam jeszcze wszedł. A tym którym uda się to w sezonie mogę nawet ufundować darmową obserwację przez lunetę, a co.