Przecież to tylko/aż stereotyp. Zupełnie jak Polak-złodziej na zachodzie. Przecież, to prawda mimo, że nie każdy z nas kradnie.
Nie da się ukryć, że poznanioki są jakie są. Ja podróżując na stopa po Polsce jakieś 4-5 lat bardzo często po Wielkopolsce jechałem dosłownie jeden raz z Pyrlandczykiem. Właściwie z Pyrlandczynką
Warszawiacy pokutują za warszawkę i tutaj uważam jest masakra. Oni są wszędzie i są naj. Przez to, że potrafią skutecznie w chwilkę zrazić do siebie otoczenie, to mało kto po takich doświadczeniach chce mieć później z nimi do czynienia.
Oczywiście można tutaj ciągnąć w nieskończoność, że Ślązacy są tacy, a Górale znowu inni...
To takich kilka moich obserwacji
Taki mały off zdaje się porobił (=



Odpowiedz z cytatem