kurcze strasznie sie cieszę, że widziałem i byłem na tarnicy gdy "tego czegoś" NIE było. co za fart :D
kurcze strasznie sie cieszę, że widziałem i byłem na tarnicy gdy "tego czegoś" NIE było. co za fart :D
Właściwie to nawet barierki nie pomogły, byłam w sobotę, podobno jakaś grupa się za barierką rozsiadła i pomachano im przed nosem mandatem na 200zł. Tym razem im się upiekło, ale jak widać nawet barierki nie do każdego przemawiają. A porządek musi być!!
Fajnie jest i juz...kto widział wiacisko nad Berehami Grn na szlaku na Caryńską, to już wie:D Obszerna buda, stół ustawiony tak, żeby można spoko sypiać na nim, ławki gorsze lecz do wytrzymania. Że w quasipodhalańskim stylu? No cóż. Bojkowski w tym miejscu lub łemkowski byłyby grubą przesadą:) A w ogóle to liczą się intencje. Nic to, że gdy wędrowca na Carynie dopadnie burz, to będzie przed zlewą musiał zejść tak nisko, że i tak go zleje:P Najważniejsze, że będzie miał gdzie z miną pyszną oglądać kolejnych zlewanych dobiegających do daszka z wybałuszonymi gałami. To mu poprawi samopoczucie (jak mniemam). A zadowolenie gosci PN-u jest najważniejsz:D
Pozdrawiam po zbyt długiej przerwie,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)