Jeszcze tylko kostka brukowa na szlaku i będzie git.
Jeszcze tylko kostka brukowa na szlaku i będzie git.
Co wy chcecie od ławeczek na Tarnicy są ładne jest gdzie usiasc,wiaty któryh jest kilka i postawiło je nadleśnictwo też sie bardzo przydają,ina sprawa ,że "turyści " niestety śmieci rozrzucaja gdzie popadnie.Niestety taką mamy kulturę"pod zdechłym azorkiem".Kwestia wychowania i inteligencji![]()
Dzięki Bogu na Ukrainie nie ma wiatek, tarasików widokowych, siatek na skałkach...na razie przynajmniej, więc trza korzystać![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
taaaa, moze przez jakis czas jeszcze tak tam pobedzie... choc moze za jakis czas nasi wspaniali rodacy jak znudza sie juz znakowaniem ukrainskich szlakow postanowia w ramach bratniej pomocy i tam pobudowac wiaty, tarasy, laweczki, brukowane sciezki i inne syfy- w koncu to dla dobra turystow, przyrody i gor wogole , podobnie jak szlaki...
ale polacy juz nad tym pracuja by te liczbe wyrownac... tacy juz sa, nie wystarcza ze maja zasyfione swoje gory, chca tez zasrac tereny gdzie dotychczas bylo fajnie..
Ostatnio edytowane przez buba ; 22-10-2009 o 11:16
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Buba spadajwięcej szlaków ponad to co już jest nie będzie;-))))
Albo lepiej pojedź z nami kiedyś malować!;-)))
o;-))))
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 22-10-2009 o 11:20
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Może w tym wątku to ciut OT, ale muszę przyznać, ze w kwestii szlaków popieram Bubę. Jeżeli nie ma szlaków, to w góry jadą osoby, które potrafią sobie poradzić w terenie - obyte z mapą i kompasem. A jak już wymazali znaczki na kamieniach i drzewach, to są historie, że jak zniknie znak, to robi się tragedia. A znaki na Ukrainie mimo wszystko pozostawiają ciut do życzenia. W tym roku w Osmołodzie zetknęłam się blisko z tym kłopotem - bo polskie turysty próbowali się szlaku trzymać i się ostro pogubili. Naprawdę lepiej wierzyć sobie, wydeptanym płajom, mapie i kompasowi, oto co. Tym bardziej w górach typu Gorgany.
pozdro :)
madzia
No i trzeba te szlaki jednak dość często konserwować i odnawiać, przynajmniej raz na kilka lat.
W całych polskich górach, w tym i w Bieszczadach można zobaczyć w jakim stanie są ścieżki przyrodnicze na które kiedyś jakaś gmina dostała pieniądze, ścieżki wykonała ale od 8 lub 10 lat nie były one odnawiana.
Np taki szlak-widmo na Kamień nad Jaśliskami. Jest zresztą tego mnóstwo, tutaj tez były wymieniane takie ścieżki.
Ja się obawiam że w Gorganach będzie tak samo.
Mi tam to rybkai tak się raczej szlakami nie kieruję, ale moim zdaniem zdecydowanie lepszy jest całkowity brak szlaku niż szlak wyznakowany źle.
Wcale nie z winy znakujących, wystarczy ze będzie wyrąb i wyrąbie się kilka kolejnych drzew na których są znaki, albo ktoś ukradnie tablicę.
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Dziabka - a może tak pojawisz się w tym roku na spotkaniu w Zawadce ?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)