pelna relacja niebawem- wciaz w przygotowaniu

dla zachety pare fotek, akurat jakos ze srodka wyjazdu

wybrzeze morza azowskiego, tzw. 'generalskie plaze" miedzy wioska kurotnoje i zolotoje, 30km dzikich plaz, tereny bez wsi czy jakiegokolwiek innego zagospodarowania z racji ze jeszcze niedawno stanowily obszar zamkniety ze wzgledu na poligon

dostepne pieszo, motocyklem, rowerem, autem terenowych lub dla samochodow osobowych pokroju łada, zaporozec miejscowi tak jezdza- dla scislosci jest tam rezerwat i zakaz wjazdu jest nawet szlaban dla przykladu
http://picasaweb.google.c...955617088433042


widoki i klimat cudowny- acz w nocy troche sie balam ze bedzie jakis przyplyw albo co i nas podmyje





troche trudno bylo namiot przytwierdzic do podloza (a bylo trzeba bo duzy wiatr). nigdy nie wbijalam namiotu w piasek a tym bardziej w... muszelnik, muszelkownik(?) (jest wogole po polsku takie slowo? w orginale miejscowi nazywaja to "rakuszecznikiem") chodzi o podloze ktore sklada sie z samych muszelek, zarowno calych jak i pokruszonych na roznej wielkosci kawalki, niektore prawie tak drobne jak piasek



dlatego trzeba bylo nasz namiocik troche "ufortyfikowac"




a tu tez z widokiem na morze ale dla odmiany wsrod skal



wiecej zdjec z tej trasy
http://picasaweb.google.com/uchate.p...noje_Zolotoje#