Z kurortnoje idziemy piaszczysta droga wzdluz morza,przy niej bilbordy które jestem w stanie akceptowac
mijamy blotne jezioro czokrak i wspinamy się na pierwsza gorke z której są super widoki.
ogolnie caly teren jest rezerwatem, jest tablica gdzie cos pisze o niewjezdzaniu autem, niepaleniu ognisk,niebiwakowaniu, nielowieniu ryb i niepolowaniu Jest nawet szlaban
dalsza nasz droga wiedzie albo przez nabrzeza gdzie co chwile otwiera się widok na kolejne dzikie piaszczysto-skaliste plaze
można tez isc dalej od morza gdzie rozciagaja się trawy po horyzont
to był dobry pomysl aby przyjechac tu wiosna- kwitnacy step nie jest przereklamowany :)
w pierwszym dniu trzy razy spotykamy ludzi- trojke zmotoryzowanych turystow z sewastopola, obsluge wiezy wiertniczej i rybakow. A tak caly czas towarzyszy nam tylko huk fal rozbijajacych się o skaly, spiew skowronkow, brzeczenie owadow, szum traw i skrzypienie troche przyciezkiego,od duzej ilosci wody , plecaka.
Wieczorem schodzimy i rozbijamy się na jednej z plaz.
Nigdy wczesniej nie stawialismy namiotu na piasku (tzn. na rakuszeczniku).
Nijak toto przyśledziowac! A wiatr wieje mocno.. jedyna szansa staje się ufortyfikowanie naszego domku (ale i tak kilka sledzi nie udalo się odnalezc)
zachod slonca zupelnie jak na kiczowatej widokowce z „cieplych krajow”
zastanawiamy się również czy na morzu azowskim wystepuje cos takiego jak „pływy” , a jeśli tak na ile jest to duze zjawisko.. niby stawiamy namiot najwyzej i najdalej od morza jak się da (oczywiscie w obrebie plazy bo jak odmowic sobie takiej przyjemnosci?) no i w takim miejscu zeby za nami nie była skala coby w razie czego było gdzie spierniczac
Przypomina mi się relacja która kiedys czytalam- o jaskini w nadmorskich skalach gdzie jakas ekipa chciala rozbic się na nocleg.. z jakiś powodow tego nie zrobili a rano jaskinia była zalana pod sufit... jakie to było morze?? w nocy parę razy wychodze i sprawdzam czy morze już nas idzie odwiedzic czy jeszcze nie![]()
Patrzac na fale w ksiezycowa noc, sluchajac skrzeczenia nocnych ptakow czy obserwujac dziwne ksztalty oswietlonych ksiezycem skal, nie wiem czemu, przypomina mi się tej nocy historia która kiedys czytalam.. ze jakos w latach 80 tych na morzu azowskim zaginal statek.. znalezli go dryfujacego parę dni pozniej.. na pokladzie była tylko dwojka przerazonych dzieci a reszta zalogi zniknela.. cial nigdy nie odnaleziono a od dzieci tez nic się nie dowiedziano bo feralnej nocy spaly..
w nocy sni mi się tez ze odnajduje na plazy slady gąsienic wychodzacych z morza i do niego wracajacych...




















Odpowiedz z cytatem