No i są to święte słowa w dyskusji. Bo jest mowa o kasie człowieka i klasie człowieka. Klasa człowieka nie musi iść w parze z kasą i odwrotnie. Ale jeśli zarówno Ci z kasą jak i bez kasy zachowają się z klasą to będzie znaczyło, że wspieliśmy się na odpowiedni poziom kultury. Dalej idąc tym tropem... to jak będzie spotkanie z klasą i z kulturą to KIMB będzie super i będzie urealniona przyjaźń ludzi zakochanych w Bieszczadach.
W żadnym lokalu, bez uzgodnienia z właścicielem, nie je się i nie pije swojego! Po to ten właściciel płaci różnego rodzaje podatki, czynsze, robi zakupy w hurtowniach, opłaca media, opłaca personel, sprowadza towar... by go później sprzedać. On dzięki naszej konsumpcji ma zarobić na naszym tam pobycie. Prosta zależność.
Więc chciałbym od organizatora KIMB-u usłyszeć apel, że w ZpC na KIMB-ie nie pijemy i nie jemy swojego... tylko to co zamówimy w ZpC. Czyli pełna kultura i klasa :)


Odpowiedz z cytatem

