Pokaż wyniki od 1 do 10 z 48

Wątek: Off road w bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Barnabo, jeżdżący raz na ośle, raz płaskim, a innym razem długim, Buba delikatnie wyraziła swoje zdanie, a Ty dopatrujesz się w tym jakiegoś jadu. Przykre jest to, że z roku na rok przybywa takich miejskich cwaniaczków, co w Bieszczady przyjeżdżają się wyszumieć, wytaplać w błocie, odstresować i Bóg wie jakie jeszcze leczyć kompleksy, a ubywa ludzi, którzy by tylko po górach chcieli pochodzić. Czy gdyby był popyt na przeoranie rowa to też byś się sprzedał?
    Ale Marcin sam razem z kilkoma kolegami z forum tutejszego oraz "zielonego" uprawiałeś OR w Rumunii.
    Widziałam zdjęcia Irka - są piękne, rejony zwiedzaliście wręcz niesamowite, zazdroszczę.

    Tylko czasem tak jakoś nie za fajnie kiedy się widzi samochód gdzieś wysoko na połoninie np. w Górach Ignis.
    Wiem ze tam nie ma zakazów i ze miejscowi jeżdżą po tamtejszych połoninach starymi "daciami", a raz pod Omulem w Górach Suchard spotkałam cały rajd motocyklistyów.
    Ale mi się to akurat nie podoba, tak samo jak u nas wjeżdżanie u nas autem terenowym do lasu.

    B.

  2. #2
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Ale Marcin sam razem z kilkoma kolegami z forum tutejszego oraz "zielonego" uprawiałeś OR w Rumunii.
    Widziałam zdjęcia Irka - są piękne, rejony zwiedzaliście wręcz niesamowite, zazdroszczę.

    Tylko czasem tak jakoś nie za fajnie kiedy się widzi samochód gdzieś wysoko na połoninie np. w Górach Ignis.
    Wiem ze tam nie ma zakazów i ze miejscowi jeżdżą po tamtejszych połoninach starymi "daciami", a raz pod Omulem w Górach Suchard spotkałam cały rajd motocyklistyów.
    Ale mi się to akurat nie podoba, tak samo jak u nas wjeżdżanie u nas autem terenowym do lasu.

    B.
    a ja mam bardzo mieszane odczucia na ten temat.. tez wiele razy spotykalam w ukrainskich czy rumunskich gorach samochody terenowe..

    - spotykajac wyszpejowane nowe auta z puszczana na full muzyka, traktujacy gory jak sportowy tor, wjezdzajace po 3 razy do tej samej kaluzy czy rozjezdzajace drzewka czy krokusy- ktore spokojnie mozna by ominac-( i nas prawie jakbysmy nie uskoczyli w krzaki)- pelne nadetych gosci "jestesmy z zachodu, mamy kase i jestesmy panami wszechswiata"- czulam niesamowita zlosc i chec aby poprzebijac opony i porysowac lsniace kadluby.. i ogromna satysfakcje gdy utopili sie w rzece i nie mogli wyjechac
    zaliczajac ich do grupy opisanej przez marcina
    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    . Przykre jest to, że z roku na rok przybywa takich miejskich cwaniaczków, co w Bieszczady przyjeżdżają się wyszumieć, wytaplać w błocie, odstresować i Bóg wie jakie jeszcze leczyć kompleksy,

    - gdy widze na poloninie stara wołge wypelniona grzybami albo gruzawika pelnego drwali z baryłka samogonu- czuje w tym klimat i od razu łapa sie wyciaga aby pomachac na stopa

    -gdy spotkalam motor z przyczepka na ktorym jechali jagodziarze, a w zasznurowanej przyczepce na poduszce lezalo niemowle- czulam jakas nierealnosc i "metafizycznosc"

    - gdy spotkalam ekipe ktora w strugach deszczu i blota wciagala na linach łade na howerle- bo ponoc przegrali jakis zaklad- mialam wrazenie ze to jest tak durne i bezsensowne ze az troche urocze

    -gdy spotkalam zwariowanego biologa ktory przemierzal terenowka cale karpaty -trzymajac sie raczej drog i fotografujac rozniste roslinki, majacy w bagazniku pol biblioteki z botaniki- bo chyba z 30 ksiazek, atlasow, przewonikow do oznaczania i potrafiacy o swoich lisciastych pupilach opowiadac godzinami- czulam duza sympatie dla pasji i zazdrosc ze fajnie spedza pol roku ze swojego zycia..

    - gdy spotkalam na gorskim grzbiecie niepelnosprawnego faceta- bez nog- chodzacego o kulach na drewnianych protezach ktory samotnie przemierzal terenowka karpaty- omijac miejsca uczeszczane i popularne, sypiajac w namiocie rozbitym na poloninie- opowiadajacego jak rok wczesniej szturmowal kaukaskie przelecze w swanetii- czulam scisk gardla i bezgraniczny podziw...

    wiec auto w gorach autu nie rowne... jak dla mnie..

    aha... i jakos dziwnie nie lubie nazwy "offroad" bo jakos mi sie kojarzy z ta pierwsza opisana przeze mnie grupa... i chyba niestety ostatnio najliczniejsza...
    Ostatnio edytowane przez buba ; 20-02-2011 o 20:58
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    sama dobrze wiesz, że próbowałem/ próbuję cię ? / zarazić. Jakkolwiek nazwiemy- OR czy sposób podróżowania po prostu...liczy się kierowca i jego ekipa. Debil i ćwok pozostanie nim, w czymkolwiek by siedział. Ternenówki mają swą duszę, ale bez duszy człowieka , są zwykłym złomem , zależnie tylko od ilości kasy , którą zainwestujesz w owy sprzęt.
    Cwaniaczkowie , którzy katują swój sprzęt, wcześniej czy póżniej, uczą się pokory.Że nie wszędzie ich cudowny sprzęt da radę. A póżniej boli...oj, boli . Myślę, że to takie początkowe oszołomienie -MAM EXTRA SPRZĘT, WSZĘDZIE DAM RADĘ !! CO TO NIE JA !!
    Mnie osobiście nie wszędzie już się chce zapychać z buta. Wolę podjechać i dalej już piechotką.Ale wszystko jest kwestią wyboru.Można tak , można siak

  4. #4
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    sama dobrze wiesz, że próbowałem/ próbuję cię ? / zarazić.
    probuj dalej!
    chyba jestem juz zarazona - ale pewną odmianą terenówkowania np. bardzo pociaga mnie - jak to nazwal kumpel "gruzawing" a w dolinie bialego czeremoszu smakowal wyjatkowo!!







    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    że tak się wtrącę... BUBA wyczyść skrzynkę bo nie chce nic pójść....
    p
    sie robi :)
    Ostatnio edytowane przez buba ; 20-02-2011 o 21:41
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •