Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 48

Wątek: Off road w bieszczadach

  1. #21
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,641

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
    I nie mów mi tu proszę o uazie czy niwce, bo to są auta dla leśniczych żeby dojechać 10 -20 minut do pracy, myślę tu o dużych autach turystycznych typu długi Patrol, Discovery, czy Explorer.

    .
    a ja myslalam ze uaz i niwa to auta ktore od kilkudziesieciu lat daja sobie rade w zmaganiach z codziennym zyciem rosyjskiej glebokiej prowincji, pelnej sniegu, bagien ,bezdrozy, blota i kamieni- o jakich sie nie snilo milosnikom offroadu z calej europy zachodniej... ale moze jestem w błedzie...

    i pare razy widzialam jak żwawo mknely tam gdzie wygodnym terenowym elegantom o angielskich nazwach zalewalo elektronike i odmawialy wspolpracy... i dawaly sie latwo naprawic drutem i mlotkiem... ale moze mi sie wydawalo


    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
    Buba!!! Jad z Ciebie bije!!! :)
    .
    czemu zaraz jad?? po prostu ciut inne podejscie do zagadnien jazdy terenowej.
    ot jeden lubi utaplac sie w blocie na ogrodzonym placyku buląc jeszcze za to gruba kase, z poczuciem bezpieczenstwa i pelnej kontroli ze jak cos pojdzie nie tak to go wyciagna... inny woli taplajac sie w owym blocie dojechac gdzies w nieznane i odkryc nowe ciekawe, malo dostepne miejsce... i mimo ze jeden i drugi czuje pociag do terenowek- praktycznie chyba niewiele ich łączy.. ale czy ja gdzies napisalam ze taki sposob spedzania czasu jest zly?? napisalam tylko ze go nie rozumiem... i tyle..
    Ostatnio edytowane przez buba ; 20-02-2011 o 20:24
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #22
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,641

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Ale Marcin sam razem z kilkoma kolegami z forum tutejszego oraz "zielonego" uprawiałeś OR w Rumunii.
    Widziałam zdjęcia Irka - są piękne, rejony zwiedzaliście wręcz niesamowite, zazdroszczę.

    Tylko czasem tak jakoś nie za fajnie kiedy się widzi samochód gdzieś wysoko na połoninie np. w Górach Ignis.
    Wiem ze tam nie ma zakazów i ze miejscowi jeżdżą po tamtejszych połoninach starymi "daciami", a raz pod Omulem w Górach Suchard spotkałam cały rajd motocyklistyów.
    Ale mi się to akurat nie podoba, tak samo jak u nas wjeżdżanie u nas autem terenowym do lasu.

    B.
    a ja mam bardzo mieszane odczucia na ten temat.. tez wiele razy spotykalam w ukrainskich czy rumunskich gorach samochody terenowe..

    - spotykajac wyszpejowane nowe auta z puszczana na full muzyka, traktujacy gory jak sportowy tor, wjezdzajace po 3 razy do tej samej kaluzy czy rozjezdzajace drzewka czy krokusy- ktore spokojnie mozna by ominac-( i nas prawie jakbysmy nie uskoczyli w krzaki)- pelne nadetych gosci "jestesmy z zachodu, mamy kase i jestesmy panami wszechswiata"- czulam niesamowita zlosc i chec aby poprzebijac opony i porysowac lsniace kadluby.. i ogromna satysfakcje gdy utopili sie w rzece i nie mogli wyjechac
    zaliczajac ich do grupy opisanej przez marcina
    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    . Przykre jest to, że z roku na rok przybywa takich miejskich cwaniaczków, co w Bieszczady przyjeżdżają się wyszumieć, wytaplać w błocie, odstresować i Bóg wie jakie jeszcze leczyć kompleksy,

    - gdy widze na poloninie stara wołge wypelniona grzybami albo gruzawika pelnego drwali z baryłka samogonu- czuje w tym klimat i od razu łapa sie wyciaga aby pomachac na stopa

    -gdy spotkalam motor z przyczepka na ktorym jechali jagodziarze, a w zasznurowanej przyczepce na poduszce lezalo niemowle- czulam jakas nierealnosc i "metafizycznosc"

    - gdy spotkalam ekipe ktora w strugach deszczu i blota wciagala na linach łade na howerle- bo ponoc przegrali jakis zaklad- mialam wrazenie ze to jest tak durne i bezsensowne ze az troche urocze

    -gdy spotkalam zwariowanego biologa ktory przemierzal terenowka cale karpaty -trzymajac sie raczej drog i fotografujac rozniste roslinki, majacy w bagazniku pol biblioteki z botaniki- bo chyba z 30 ksiazek, atlasow, przewonikow do oznaczania i potrafiacy o swoich lisciastych pupilach opowiadac godzinami- czulam duza sympatie dla pasji i zazdrosc ze fajnie spedza pol roku ze swojego zycia..

    - gdy spotkalam na gorskim grzbiecie niepelnosprawnego faceta- bez nog- chodzacego o kulach na drewnianych protezach ktory samotnie przemierzal terenowka karpaty- omijac miejsca uczeszczane i popularne, sypiajac w namiocie rozbitym na poloninie- opowiadajacego jak rok wczesniej szturmowal kaukaskie przelecze w swanetii- czulam scisk gardla i bezgraniczny podziw...

    wiec auto w gorach autu nie rowne... jak dla mnie..

    aha... i jakos dziwnie nie lubie nazwy "offroad" bo jakos mi sie kojarzy z ta pierwsza opisana przeze mnie grupa... i chyba niestety ostatnio najliczniejsza...
    Ostatnio edytowane przez buba ; 20-02-2011 o 20:58
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #23
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,462

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    sama dobrze wiesz, że próbowałem/ próbuję cię ? / zarazić. Jakkolwiek nazwiemy- OR czy sposób podróżowania po prostu...liczy się kierowca i jego ekipa. Debil i ćwok pozostanie nim, w czymkolwiek by siedział. Ternenówki mają swą duszę, ale bez duszy człowieka , są zwykłym złomem , zależnie tylko od ilości kasy , którą zainwestujesz w owy sprzęt.
    Cwaniaczkowie , którzy katują swój sprzęt, wcześniej czy póżniej, uczą się pokory.Że nie wszędzie ich cudowny sprzęt da radę. A póżniej boli...oj, boli . Myślę, że to takie początkowe oszołomienie -MAM EXTRA SPRZĘT, WSZĘDZIE DAM RADĘ !! CO TO NIE JA !!
    Mnie osobiście nie wszędzie już się chce zapychać z buta. Wolę podjechać i dalej już piechotką.Ale wszystko jest kwestią wyboru.Można tak , można siak

  4. #24
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,842

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    że tak się wtrącę... BUBA wyczyść skrzynkę bo nie chce nic pójść....
    Offroad... mniam... zwłaszcza z buta :p

  5. #25
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,641

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    sama dobrze wiesz, że próbowałem/ próbuję cię ? / zarazić.
    probuj dalej!
    chyba jestem juz zarazona - ale pewną odmianą terenówkowania np. bardzo pociaga mnie - jak to nazwal kumpel "gruzawing" a w dolinie bialego czeremoszu smakowal wyjatkowo!!







    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    że tak się wtrącę... BUBA wyczyść skrzynkę bo nie chce nic pójść....
    p
    sie robi :)
    Ostatnio edytowane przez buba ; 20-02-2011 o 21:41
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  6. #26
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,616

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    ale sie namieszało w wątku :)
    https://wydawnictwo.lesneoko.com- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  7. #27
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,384

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Nie łamaliśmy również zakazów, np.: wjazdu do parków narodowych. \
    Nie łamaliśmy żadnych zakazów?
    Aha...
    ;-))
    Mi terenówki nie przeszkadzają. Ale jakoś już wolę bardziej z buta chodzić. Mniej się zobaczy i owszem, ale to zmęczenie...
    Co nie oznacza, że nie łapię stopa zawsze jak się da;-)
    Np. rok temu złapałam na stopa goprowców w Nowy Rok i gdyby się dało przejechać to by mnie swoim dziwnym pojazdem i na samo Pilsko zawieźli;-)to są fajne klimaty.
    Tak samo teraz moi znajomi jadą na rowery (tzn w lecie), ale...co to za wyjazd?Nie dość, że do cywilizacji to jeszcze będą mieszkać w pensjonacie...to nie kwestia pieniędzy, to po prostu jest nudne wg mnie.
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  8. #28
    fermena
    Guest

    Exclamation Odp: Off road w bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Barnabo, jeżdżący raz na ośle, raz płaskim, a innym razem długim, Buba delikatnie wyraziła swoje zdanie, a Ty dopatrujesz się w tym jakiegoś jadu. Przykre jest to, że z roku na rok przybywa takich miejskich cwaniaczków, co w Bieszczady przyjeżdżają się wyszumieć, wytaplać w błocie, odstresować i Bóg wie jakie jeszcze leczyć kompleksy, a ubywa ludzi, którzy by tylko po górach chcieli pochodzić. Czy gdyby był popyt na przeoranie rowa to też byś się sprzedał?
    Tzw "ludzie" którzy chodzą to nie chcą się odstresować i wyszumieć, bo oni chodzą, a nie jeżdżą, czyli oni mają rację i patent na odskocznie od codzienności i wiedzą lepiej, niczym u Orwella :) A co do sprzedawania się cwaniaczków, to 99% cwaniaczków co chodzi też się sprzedaje 160h w mc w swojej pracy i to nie jednokrotnie za dużo mniejszą kasę , ale Tu są Ludźmi bo nie jeżdżą ... bo terenówka kosztuje 50-60 tys używana , a oni się sprzedali za grosze więc muszą chodzić i się dowartościowywać takimi pseudo eko poglądami..... nie generalizuje , ale są takie przypadki A ci z Bieszczad jadą na wycieczkę do W-wy.... :)

  9. #29

    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    14

    Domyślnie Odp: Off road w bieszczadach

    wrzucanie szeroko pojętego OR do jednego worka to trochę nieporozumienie, mieszanie razem extremistów którzy jadą cały czas na wyciągarce z np rodzinnym przejazdem choćby i niwką - starymi drogami - by pozwiedzać doliny nieistniejących wsi itp - są rezerwaty i tam są zakazy, ale jest cała masa ciekawego terenu właśnie idealnych np na rower czy do lekkiej terenówki właśnie - ale u nas w PL to by wszyscy Ci z północy polski chcieli sobie już od sanoka rezerwat zrobić - a co do leśnych dróg, zezwolenie też można czasem uzyskać

  10. #30
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2009
    Postów
    58

    Thumbs down Odp: off road w bieszczadach

    Dlaczego pragniecie przyjezdzac w Bieszczady i niszczyc to co jeszcze pozostalo pieknego.
    Dlaczego nie wybudujecie sobie takich przestrzeni w swoich miejscach zamieszkania i tam wyzywajcie sie do woli.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •