Basiu zapewniam Cię, że będąc na Rumunii nie uskutecznialiśmy OR. Nie łamaliśmy również zakazów, np.: wjazdu do parków narodowych. Poruszaliśmy się po drogach. Też przyznaję, że to, co się dzieje na Rumunii w górach troszkę mnie przeraziło. Uskutecznianie rajdów na przełaj po połoninach, rycie i taplanie się w śródleśnych bajorkach to coś czego zawsze byłem i jestem przeciwnikiem.


Odpowiedz z cytatem
