Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
Barnabo, jeżdżący raz na ośle, raz płaskim, a innym razem długim, Buba delikatnie wyraziła swoje zdanie, a Ty dopatrujesz się w tym jakiegoś jadu. Przykre jest to, że z roku na rok przybywa takich miejskich cwaniaczków, co w Bieszczady przyjeżdżają się wyszumieć, wytaplać w błocie, odstresować i Bóg wie jakie jeszcze leczyć kompleksy, a ubywa ludzi, którzy by tylko po górach chcieli pochodzić. Czy gdyby był popyt na przeoranie rowa to też byś się sprzedał?
Tzw "ludzie" którzy chodzą to nie chcą się odstresować i wyszumieć, bo oni chodzą, a nie jeżdżą, czyli oni mają rację i patent na odskocznie od codzienności i wiedzą lepiej, niczym u Orwella :) A co do sprzedawania się cwaniaczków, to 99% cwaniaczków co chodzi też się sprzedaje 160h w mc w swojej pracy i to nie jednokrotnie za dużo mniejszą kasę , ale Tu są Ludźmi bo nie jeżdżą ... bo terenówka kosztuje 50-60 tys używana , a oni się sprzedali za grosze więc muszą chodzić i się dowartościowywać takimi pseudo eko poglądami..... nie generalizuje , ale są takie przypadki A ci z Bieszczad jadą na wycieczkę do W-wy.... :)