Czyżby geje i lesbijki mieli prawo jeździć po trasach turystycznych, po terenach cennych i chronionych, gdzie heteroseksualnych się piętnuje?
Czyżby ktokolwiek piętnując takiego "rajdowca" wycofywał się z oskarżeń, gdy tylko dowiaduje się, że kierowca to homoseksualista?
Bzdurniejszego argumentu dawno nie czytałem![]()



Odpowiedz z cytatem