Potwierdzam-oba warianty -Buby i Henka są OK. a górek się nie bój-to nie Andy czy Alpy,dasz sobie radę-tylko troszkę rozwagi, pokory i będzie fajnie.Podjazdy i zjazdy nie są długie.I masz dobrą okazję spraktykować "hamowanie silnikiem", o ile nie chcesz zajechać hamulców lub zagotować płynu , ale to chyba mało prawdopodobne.Uważać trzeba też na baranów , którzy bardzo chętnie lubią tam "ścinać" zakręty, zwłaszcza zjeżdżając z górki.Jakaś dziwaczna bieszczadzka praktyka.
pozdrawiam ! szerokiej drogi i gumowych poboczy !!