Teraz nie będzie tak żle. Jeżeli lubisz dobrą muzykę i jeszcze lepszą kawę to odwiedź Stanicę. A może na KIMB wpadniesz?
Pozdrawiam
Teraz nie będzie tak żle. Jeżeli lubisz dobrą muzykę i jeszcze lepszą kawę to odwiedź Stanicę. A może na KIMB wpadniesz?
Pozdrawiam
bertrand236
Jovika Tomas dokładnie wyjaśnił zjawisko "mięknięcia" hamulców. Dodam tylko, że takie długie zjazdy przy użyciu układu hamulcowego hydraulicznego (pojazdy ciężkie to najczęściej inna historia) mogą spowodować zniszczenie elementów ciernych a nawet pożar pojazdu....
Hamowanie silnikiem - pomijając ekonomikę- jest najbezpieczniejsze bo nigdy nie zablokujesz tak kół czyli nie wpadniesz w poślizg...
a z takich niebezpieczeństw to zakręty - często się wydają krotsze niż są w rzeczywistości i czasem są na podjazdach lub zjazdach -wiec tezjest to dodatkowym utrudnieniem (czasem samochód może skrzypieć prawie tak samo jak titanic tuż przed przełamaniem się na dwawłasnie na tych "podjazdowych serpentynkach")
Dlaczego tak odradzacie dziewczynie ten Polańczyk ? Rzut moherowym beretem masz do Tworylnego do Rajskiego się przejśc kawałek . A na pierwszy raz to dobra baza wypadowa żeby rozeznać się co się chce w "tych" Bieszczadach zobaczyć...
Jedź do Polańczyka (pomimo że mało on bieszczadzki znam wiele osób które własnie od Polańczyka zakochały się w BIeszczadach)
Na bieszczadzkich drogach ruchu ogromnego nie ma, więc z tym przeszkadzaniem komuś to spokojnie.
spokojnie z głową na karku dojedziesz i wrócisz
...a pózniej będziesz wracac co raz częsciej![]()
Stanica - jak najbardziej, KIMB - chyba jeszcze za wcześnie, ja zaczynam poznawać Bieszczady i dopiero będę zakochiwać się w nich... ze wzajemnością mam nadzieję. No chyba że pogoda nie pozwoli. Zakapior też wygląda ciekawie.
Tworylne i Rajskie mam w planach, zwłaszcza Tworylne, bo dużo o tej wioseczce czytałam.
Pawelk, oj wrócę, wrócę i opiszę wrażenia.
Pomęczę Cię jeszcze o te górki co? :) Więc reasumując, wjeżdżam na górkę - redukuję biegi.
Zjeżdżam z górki - hamuję silnikiem. Ale w razie czego pomagam hamulcem. Z tymi"górkami", z którymi miałam do czynienia, tak właśnie robiłam i było ok.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)