Jovika wjeżdżając pod górkę bieg w dół - jeden albo dwa (no można i więcej ale dla osobówki max 2 w dół wystarczą). Jak jedziesz na długim podjeździe i zaczynasz czuć że brakuje samochodzikowi pędu (zaczyna wytracać zbyt szybko prędkość) to nie zastanawiaj się tylko redukuj - nawet z szarpnięciem. Zawsze gorzej Ci będzie ruszyć i zmieniać biegi pod górę jak zmieniać biegi jadąc. Z góry natomiast: jest taka stara zasada że tym biegiem którym na wzniesienie się wjeźdza tym samym z niego się zjeźdza. Ewentaulanie możesz biegi "wyrzucać" w dół- jak włożysz wyższy bieg samochod bedzie powoli się rozpędzał.
Ważna sprawa jeźdząc po górkach- temperatura w ukł chłodzenia, częste podjazdy zjazdy na niskich biegach z niedużymi prędkościami... warto mieć oko na wskazania termometru bo można sobie silnik ugotować na miękko
No i tak jak wcześniej, jak czujesz że hebelki słabną to zatrzymaj się i daj im troszeczkę wystygnąć (broń Bóg oblewać wodą i tym podobnych metod do studzenia stosować)


wszystkie powyższe problemy z biegami Cię nie dotyczą jak masz automayczną skrzynie biegów albo samochód z 4litrowym silnikiem...
...najlepiej Diesla


Pozdrawiam i udanej wycieczki życzę