Pawelku Drogi !-rozbawiłeś mnie do łez prawie, z tym studzeniem hamulców-polewając je wodą !!!!...fajny smród musi się wydobywać wtedy !!...ale kiedyś w Stanach koleś naprawiał spalone sprzęgło....coca~colą !!!! i wiesz , że zadziałało !! parę mil udało się jechać.Ot, cudowny eliksir (nie tylko do czyszczenia kibli amerykańskich).
Ale to inny już wątek....
Pozdrawiam !