Na następną eskapadę planuję wybrać się nad zalew Myczkowski. Chyba mniej popularny od Solińskiego, ale chyba równie piekny??
Myczkowiecki
mniej popularny ale ciekawy, bez solińskiej popeliny i tłumów, dla kogoś kto chce odpocząć w spokoju, bez tłumów nad wodą w górach. Ciekawe okoliczne miejscowości, zabytki i ścieżki, w razie czego zawsze można skoczyć na Solinę.