Klopsik jadąc w bieszczady jestem tez w Lesku więc spotkałam tam kierowców miejscowych i jakoś nie stważali zagrożeń na drodze a z pewnościa jest tam dużo bezpieczniej niż w innych o wiele większych miastach. lecz kiedyś spotkałam na seprentynie pod Wetlinską kierowcę Busa (starszy siwy fecet zawsze w kapeluszu ) tego gościa wysłała bym na jazde po pustyni lub bezdrożach a nigdy do jazdy po drodze i jeszcze wozić ludzi On jest chyba niedowidzacy (nie jest to tylko moja opinia )lepiej uciekać z drogi gdy ten facet jedzie.



Odpowiedz z cytatem