Dopóki w tym kraju nie przestanie się żyć religią i historią, to wielkiego kroku gospodarczo - ekonomicznego nie zrobimy. A może by tak złagodzić stosunki sąsiedzkie a nie ciągle rozdrapywać rany?
Dopóki w tym kraju nie przestanie się żyć religią i historią, to wielkiego kroku gospodarczo - ekonomicznego nie zrobimy. A może by tak złagodzić stosunki sąsiedzkie a nie ciągle rozdrapywać rany?
mAAtylda
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)