"[QUOTE=leirion;164392]Przemku - mnie się podobało to pierwsze, wcale nie smutne tylko melancholijno-refleksyjne ;-).
A przy okazji coś do posłuchania... był czas, że słuchałam tego na okrągło...gdyby to było z płyty winylowej to z pewnością zdarłabym ją doszczętnie.. chodziło dokładnie o ten fragment " Każdy musi swój egzamin zdać, choć walka ma czterdzieści kilka rund. Jedni godzą się ogony gnać, inni gonią znikający punkt..." miał za zadanie mobilizować mnie, żeby pomimo przeciwności nie poddawać się... Wszystkiego dobrego w 2016 roku."
Dwanaście, a teraz w zasadzie trzynaście lat temu byłem na takim festiwalu w Roskilde w Danii. Wtedy widziałem ten zespół na żywo. Wcześniej coś tam słyszałem, ale Sigur Rós, był wtedy (w naszym kraju) kapelą bardzo niszową. Na festiwalu tym było ok. 10 tyś ludzi z Islandii, co stanowiło wtedy około 4% ludności tego kraju. Przyjechali tam, głównie właśnie dla tej kapeli. Poszedłem posłuchać. Byłem jakieś dziesięć metrów od sceny pośród ludzi, którzy zaczęli tworzyć misterium przed koncertem. Raz wszyscy siadali, a raz wstawali... wykonywali jakieś gesty. Zespół jeszcze nie grał, a widać było, że to ważna rzecz dla nich i dla nich najbardziej zrozumiała. Koncert był niesamowity... jak spektakl. W powietrzu unosił się hipnotyczny przekaz. Po kilku minutach słuchania i ja zacząłem czuć o co w tym idzie. Pojawiła się kraina lodu i ognia, martwej skały,falujących traw, przestrzeni i strzelających w nią gejzerów. Jak w baśni. Długo, by pisać....
Szczęśliwego Nowego Roku....


Odpowiedz z cytatem