1969 ...klasyk ,dzięki za "obudzenie" wspomnień :)
Wtedy jeszcze ludzie grali na instrumentach , a nie komputery.
Tu wersja póżniejsza, akustyczna
http://www.youtube.com/watch?v=EegPo...eature=related
1969 ...klasyk ,dzięki za "obudzenie" wspomnień :)
Wtedy jeszcze ludzie grali na instrumentach , a nie komputery.
Tu wersja póżniejsza, akustyczna
http://www.youtube.com/watch?v=EegPo...eature=related
Ostatnio edytowane przez joorg ; 06-02-2011 o 09:45
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
"Strzał w dziesiątkę" z tą klasyką. To i ja dorzucę coś z "tamtej ery"...
http://www.youtube.com/watch?v=ttlp1wgM7go
http://vodpod.com/watch/5017816-the-...in-white-satin
Pięknie ........ dołożę jeszcze trochę inne klimaty ale spojrzeć warto http://www.youtube.com/watch?v=1zgja26eNeY
kurcze, własnie chciałam wstawić dokładnie to samo...
Ry Cooder
http://www.youtube.com/watch?v=6efQ_GyQW3o
Dla mnie orginał
P.S Taka miła dedykacja dla bartolomea
Napisałem, że solowe dokonania Moore'a "trąciły komerchą", a nie nią były, a to zasadnicza różnica. Chyba większość rockowych klasyków-gigantów flirtowała czy flirtuje z komerchą - czasem w ramach poszukiwań artystycznych, a czasem po prostu dla kasy - i na to trudno coś poradzić.
Ale generalnie mnie trochę załamuje, że wszyscy opłakujący Moore'a na forach czy FB wrzucają linki do "Still got the blues" i ekscytują się właśnie kawałkiem, który - w moim przekonaniu - nie jest ani dobry, ani ambitny, ani reprezentatywny. Po prostu - jak to Kukiz określił - "taki kawałek, żeby w radiu grali". To tak, jak by wspominać Morrisona wyłącznie jako twórcę "Light my fire" - prawda, ale jakby nie cała![]()
Mnie to nie załamuje mało tego zdziwiłbym się gdyby wrzucali co innego.Jeśli odejdzie Jagger to co będą wrzucali?-wiadomo.
.Dlaczego ?Bo tak naprawdę mało kto pamięta Garego z Thin Lizzy czy Coloseum II ale większość kojarzy go właśnie z tym bluesem.
Nie jest to arcydzieło ale słucha się tego przyjemnie i to jest paradoksalne że nie zawsze rzecz ambitna kojarzy nam się dobrze a zapamiętujemy to co łatwiejsze dla ucha..To była jego sygnałówka tak jak prawie pod każde wielkie nazwisko jest podpięty jakiś tytuł łączący się tylko z tym nazwiskiem.
Flirty z komercją? Były i będą tak w muzyce jak w kinie czy książce.
Clapton miał wyraźny okres mariażu z popem ale w niczym to nie przeszkadza mu być Wielkim Artystą.Elvis zrobił wiele wspaniałych rzeczy ale i sporo zwyczajnej szmiry jednak te 160 platynowych płyt robi wrażenie na większości krytykujących.Nawet BBKing był "oskarżany" o zbyt komercyjny okres w swojej twórczośći. I tak naprawdę niewiele z tego wynika.
Czy Gary miał szansę zapisać się w pamięci jako muzyk stricto bluesowy ? myślę że nie gdyż za dużo w tych dźwiękach było rocka ,zresztą wielu klasyfikuje go jako gitarzystę rockowego.W kręgach bluesowych był po tej rockowej stronie.Trudno jest płynąć stojąc jednocześnie w dwóch łódkach.To nie zarzut ale jedna z cech tych którzy nie idą wydeptaną ścieżką ale piszą ją swoją własną pasją.
Takie tam ;http://www.youtube.com/watch?v=8aRor905cCw
takie mocno północne
http://www.myspace.com/olafurarnalds
http://www.myspace.com/ludydobriukrf...laylist-217840
Muzyka dla Dobrych Ludzi od Ludy Dobri
Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)