Wypada wspomnieć, że wczoraj w "Stodole" odbył się koncert Thin Lizzy, czyli tworu, za który Gary'ego naprawdę szanować należy. To może nie jest najlepszy moment na recenzje, ale większość Jego twórczości solowej - jak dla mnie - zawsze mocno trąciła komerchą, a "Still got the blues" to już w ogóle...


Odpowiedz z cytatem